FELIETON: Obietnice POwyborcze

21 września 2018 roku przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, ówcześni kandydaci w wyborach samorządowych wszystkich szczebli złożyli podpisy na tablicy, deklarując że w ciągu 10 lat na konto Szpitala Specjalistycznego w Pile trafi 100 milionów złotych. Od tamtego momentu minęło osiem miesięcy, budżety samorządów wszystkich szczebli zostały już dawno ustalone, a pieniędzy jak nie było, tak nie ma.

Na kilka dni przed wyborami samorządowymi przed Szpitalem Specjalistycznym w Pile pojawili się wszyscy ważni politycy Platformy Obywatelskiej, wsparci wówczas kandydatami wchodzącymi w skład szeroko pojętej Koalicji Obywatelskiej. Łącznie kilkadziesiąt osób, których wkrótce mieli ocenić wyborcy. By ocena była korzystniejsza, zadeklarowano, że w ciągu 10 najbliższych lat trzy samorządy – gminny, powiatowy i wojewódzki przekażą na rzecz Szpitala Specjalistycznego 100 mln zł. Kwota mogła imponować, choć rozbijając ją na mniejsze elementy nie robiła już tak dużego wrażenia. Bo czym jest 10 mln zł rocznie do podziału na trzy samorządy, czyli ok. 3,3 mln zł na jeden, podczas gdy budżet województwa wielkopolskiego po stronie wydatków wynosi blisko 2 miliardy złotych, budżet gminy Piła grubo ponad 300 mln zł, a powiatu pilskiego to ok. 150 mln zł? Ale mniejsza o to. 100 mln zł dla szpitala, to zawsze kwota, którą trzeba szanować.

Szanować nie można z kolei polityków, którzy rzucając tak łakomą kiełbasę wyborczą, tuż po oddaniu na nich głosów zapomnieli o swoich obietnicach. Zapomnieli o tym, że złożyli własne podpisy na tablicy, deklarując że te środki zostaną przekazane. Oczywiście, warunek miał być wówczas jeden: Koalicja Obywatelska musi wygrać wybory w województwie, powiecie i gminie. To oczywiste, bo by decydować o tym na co wydawana jest kasa, najpierw trzeba mieć realną władzę. Ostatecznie Koalicja Obywatelska rządzi w województwa i gminie, a przegrała walkę w powiecie, a więc zrealizowała 2/3 planu, ale już we wrześniu 2018 roku marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak, chcąc zapewnić, że obietnica nie jest tylko wyborczą gierką, zadeklarował:

– Nie wiadomo, czy ktoś tę ofertę przyjmie, bo może i również jej nie przyjąć.  Ale jeśli przyjmie podtrzymujemy zobowiązanie finansowego wsparcia dla niedoinwestowanego Szpitala Specjalistycznego w Pile.

Cytat pochodzi ze strony, której redaktorem naczelnym jest Piotr Gadzinowski, który jak wiadomo blisko współpracuje z Piotrem Głowskim, a co za tym idzie, wypowiedź została zapewne tak bardzo wygładzona, jak to tylko możliwe. Niemniej jasno wynika z niej, co słyszeli również inni obecni w czasie spotkania, że marszałek Marek Woźniak i jego koledzy partyjni zadeklarowali przekazanie swojej części, jeśli tylko „ktoś tę ofertę przyjmie”. Do dziś ani Marek Woźniak w imieniu władz województwa wielkopolskiego, ani Piotr Głowski w imieniu gminy Piła nie raczyli spytać czy ktoś łaskawie przyjmie po 3,3 mln od jednego i drugiego na pilski szpital. Ot, tyle warte są przedwyborcze obietnice polityków, nawet jeśli na tablicy musieli podpisać się własną krwią.

Foto: radiopoznan.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *