FELIETON: Platformiana Fabryka Memów

Wiele osób skrót PO rozszyfrowuje jako Platforma Obłudników, zarzucając jej członkom obłudę właśnie. Fani memów są jednak pełni podziwu, że tacy ludzie jak Mieczysław Augustyn, Maria Małgorzata Janyska, Piotr Głowski czy ostatnio także Adama Szejnfeld uruchomili prawdziwą fabrykę memów i co chwilę dostarczają nam powodów do uśmiechu. Oto kilka przykładów.

Od kilku dni niemal na każdym autobusie miejskim widzę Adama Szejnfelda. Od dawna zadawałem sobie pytanie, dlaczego akurat kandydaci Platformy Obywatelskiej od lat korzystają z usług miejskiego przewoźnika, bo innych kandydatów na autobusach miejskich raczej nie dostrzegałem. Na szczęście Adam Szejnfeld sprawił, że zastanawia mnie co innego: skąd jest ten polityk, który od zawsze kojarzył mi się kolejno z Kaliszem, Poznaniem, Szamocinem, Warszawą i Brukselą. Okazuje się bowiem, że wspomniany AS na swoje hasło autobusowe wybrał „Jestem stąd”.

Dość ciekawe, bo jak już wspomniałem, Szejnfeld kojarzy się z innymi miastami, a na pewno nie z Piłą, którą traktował jedynie jako odskocznię do swojej politycznej kariery. Zresztą nie myliłem się. AS posiada swoją własną stronę internetową, w której znajdziemy m.in. „szeroką notę biograficzną”. To liczące sobie siedem stron opracowanie, w którym znajdujemy najciekawsze informacje na temat byłego europosła. W skrócie: urodzony w Kaliszu, studiował w Poznaniu, były burmistrz Szamocina, poseł na Sejm RP w Warszawie, europoseł w Brukseli. Na wspomnianych siedmiu stronach Adam Szejnfeld o Pile wspomina dwukrotnie – raz pisząc o tym, że był członkiem Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” Krajny, Ziemi Nadnoteckiej i Pałuk w Pile oraz gdy na samym końcu podaje adres swojego biura w naszym mieście. Ale najwidoczniej wystarczy to, by móc powiedzieć „jestem stąd”.

To jednak nic w porównaniu do akcji całej Platformy Obywatelskiej. Jako, że internet w ostatnim czasie staje się coraz częściej polem walki politycznej, na Facebooku uruchomiono zakrojoną na szeroką skalę akcję, która miała pokazać czego nie uda się zrealizować w danym mieście z powodu działań PiS. Nie wiem, kto doradzał wybór takich, a nie innych przykładów w Pile, ale patrząc na skalę wtopy wyczuwam ingerencję specjalizujących się w tym „szpeców” z Urzędu Miasta. Oto kilka przykładów, które udało mi się wychwycić.

Nie będzie nowych szkół w Pile! To z pewnością przykra informacja, tyle że…kto w ogóle planuje budowę nowych szkół w Pile? Co zabrał PiS i z jakiej puli, skoro nie tak dawno nawet sam prezydent Piły z Platformy Obywatelskiej, a więc Piotr Głowski informował, że najbliżej ewentualnej budowy jest przyszła placówka na Zielonej Dolinie, tyle że na razie nie ma szans na realizację tego zadania, bo sytuacja w szkołach jest dość stabilna i miejsc nie brakuje? Budowa kolejnej szkoły to więc obecnie cichutka melodia przyszłości.

Nie będzie nowych dróg i chodników w Pile! To też z pewnością informacja, która mrozi krew w żyłach. Jak to nie będzie nowych dróg i chodników? Przecież nie tak dawno chociażby poseł Porzucek informował o przekazaniu ponad 60 mln zł na dofinansowanie budowy dróg i chodników w naszym regionie i na tym koniec? Miasto nie będzie już przebudowywało skrzyżowania Tucholskiej z Okólną, co zapowiadano jeszcze niedawno? Na szczęście i to jest jedynie ponurym żartem „szpeców z PO”, który brzmi tym śmieszniej, jeśli przypomnieć sobie, że niemal za każdym razem, gdy mieszkańcy czy radni w ramach interpelacji proszą o przebudowę jakiegoś chodnika, odpowiedź Urzędu Miasta brzmi „zgłoście projekt do budżetu obywatelskiego i wygrajcie głosowanie”. Sam Urząd Miasta, bez inicjatywy mieszkańców i radnych od kilku lat nie robi w tym zakresie niemal nic.


Nie będzie bazy sportowo-rekreacyjnej w Pile! Tylko o jakiej bazie sportowo-rekreacyjnej mowa? Czy o zapowiadanej już budowie skate plazy w Pile, o której w czerwcu 2016 roku mówiono, że powstanie „już w przyszłym roku”?

A może o halę sportową na osiedlu Górnym, która miała być gotowa niemal rok temu, a obecnie uczniowie Szkoły Podstawowej nr 6 zajęcia na świeżym powietrzu mają organizowane tak, by absolutnie nie nadepnąć na nowe boisko, nie mówiąc nawet o tym, że w samą halę oglądają jedynie zza szyby? A może jednak mylę się i jednak chodzi o budowę hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 7, o której najbardziej poczytna gazeta w regionie, o ile nie wszechświecie pisała w kwietniu 2018 roku, że „prawdopodobnie w przyszłym roku uczniowie ze szkoły podstawowej nr 7 w Pile nie będą mieli zajęć WF w ciasnej salce, bowiem zyskają nowoczesną halę sportową…”? (cały artykuł TUTAJ)

Tak więc drodzy memiarze z Platformianej Fabryki Memów, w imieniu mieszkańców bardzo dziękuję za chociaż kilka chwil, gdy dzięki wam na twarzach pojawia się uśmiech. Szkoda, że najczęściej na nic więcej z waszej strony liczyć nie możemy.

4 thoughts on “FELIETON: Platformiana Fabryka Memów

  1. Kuśmicz jeszcze nie wytrzezwiał po weselu że taki odlot ma HAA. Ciekawe ile konkurencja polityczna płaci za takie super felietony. Pewnie nic . Ale banery konkurencji PO nie przypadkowo się tu pojawiły i nie za darmo.

  2. W punkt. Jak słyszę hasło”budżet obuwatelki” to mnie dopiero mrozi krew w żyłach!!! Ignorancja pełna gęba!!! Piszą o jakiejś hali a stadion przy bydgoskiej w ruinie!?!?!?

  3. Co ma wspólnego z Piła Pani Turczynowicz-Kieryłło, co wspólnego miał z Piłą 4 lata temu Krzysztof Łapiński? Czy naprawdę coś różniło tych kandydatów od AS, jeżeli popatrzymy tylko i wyłącznie na przywiązanie i działalność w Pile? No, ale rozumiem, że ciężko o tym napisać, no bo widoczne są banery tylko jednej strony politycznej na tym „serwisie”. Oczywiście temat felietonu bardzo trafny, bo wiele regionów ma problem z posłami, którzy lokowani są po całej Polsce, z tymże chcąc zachować jakikolwiek pierwiastek obiektywizmu, należałoby napisać o kandydatach opisanych przeze mnie w pierwszym zdaniu tego komentarza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *