FELIETON: Prezydentura Głowskiego nadaje się tylko na wysypisko

Przyjdzie taki dzień, że zostanę królem wszechświata i założę koronę na głowę – takie wyobrażenie może mieć Piotr Głowski biorąc pod uwagę jego imperialistyczne zapędy. Niestety na razie do tego daleko, gdyż ciężko pracuje na stanowisku ministra. Ministra propagandy.

 

 

Ależ oburzył się miłościwie nam panujący, gdy na jaw wyszły plany budowy składowiska odpadów na osiedlu Górnym. No pech chciał, że nasz nieskalany przyciąga niczym magnes jakichś dziwnych inwestorów, którzy chcą zamienić piękną, zieloną krainę wiecznego szczęścia w składowisko lub w inną asfaltownię. Słońce narodu nie obraża się jednak na inwestorów. Z takimi przecież żyje za pan brat, co chwilę ugadując się na stworzenie tysięcy miejsc pracy, jak chociażby w przypadku firmy Flex. Światowy gigant miał utworzyć 3,5 tysiąca nowych miejsc pracy, stając się drugim Philipsem, a pierwsze stanowiska miały zostać obsadzone już do 2019 roku. Zaraz, zaraz… Czy my nie mamy już 2019 roku, a w miejscu, gdzie miał działać Flex nadal rośnie trawa i chwasty? Nieistotne… Cesarza powołaliśmy w minionym roku na pięć lat, więc kto by się przejmował takimi głupotami? Głowę naszego imperatora zaprząta co innego. Otóż ktoś w ogóle śmie mówić o sprawach, które nie pasują do kreowanego od lat obrazu Piły, jako krainy mlekiem i miodem płynącej. Tym razem padło na mieszkańców osiedla Górnego, z przewodniczącym zarządu osiedla na czele. Ci, po tym jak prezydent nie odpowiedział na ich wątpliwości i pytania, które pisemnie skierowali do cesarza, przyszli do starosty pilskiego, skarżąc się, że pod ich nosem planuje się budowę składowiska odpadów. I to zaledwie ok. 500 metrów od ich domów i jakieś 100 metrów od lasu, który w przypadku pożaru w mgnieniu oka zająłby się ogniem.

 

 

Ale ogniem i to piekielnym, zdaniem wielmożnego powinien zająć się starosta, bo… no w zasadzie to nie wiadomo, dlaczego. Może dlatego, że po raz kolejny zrujnował na chwilę obraz najpiękniejszego miasta na świecie. Z drugiej strony, to ciekawe, bo skoro Piła jest aż tak nieskazitelna to dlaczego jej włodarz nie żyje wśród pilan? Może sam w tę bajkę do końca nie wierzy? Cóż, może w Chrustowie uda się stworzyć zalążek Cesarstwa Głowskiego, którego na początku zostanie sołtysem. Kwalifikacje do tego prawdopodobnie ma, czego z dużą dozą pewnością nie można powiedzieć o rządzeniu miastem. Piotr Głowski podczas konferencji, na której przedstawiał swoją wersję tematu składowiska zrobił wszystko co mógł, żeby skompromitować siebie i urząd, który sprawuje. Na szczególną uwagę zasługuje moment, w którym oznajmił, że jako prezydent to on w zasadzie jest tylko organem „gromadzącym dane i informacje” i w tej sprawie nie ma wiele do powiedzenia. Przykry to los naszego cesarza, który nic nie może. A jak jest naprawdę? Otóż sprawa od dawna była rozpatrywana właśnie w Urzędzie Miasta Piły. To właśnie tam miała zostać wydana decyzja. Kropka. Chociaż nie do końca. Po kropce zazwyczaj Piotr Głowski lubi dorzucić coś jeszcze od siebie. Takich kilka niewinnych banialuk. Można powiedzieć wisienek na torcie, żeby było jeszcze bardziej słodko. Najpierw stwierdził, że w tej sprawie ma związane ręce, praktycznie nic nie może zrobić, bo jak wcześniej zauważono jest wyłącznie organem tylko „gromadzącym dane i informacje”.  Tutaj bardzo też się pomylił, bo od 4 miesięcy prezydent miasta wymieniał pisma jak wieść gminna niesie z właścicielem działki na której miały być składowane sterty śmieci i odpadów. Czynił to po to by jako prezydent miasta określić warunki do wydania decyzji środowiskowej. Mając taką decyzję inwestor mógłby już spokojnie wnioskować o kolejne zgody na otwarcie składowiska/magazynu odpadów. Jednak potem dodał, że to on namówił przedsiębiorcę do odstąpienia od jego planów. Normalnie droga od zera do bohatera.  

 

 

Długo by powoływać się na dowody, świadczące o wątpliwych kompetencjach, a często kompromitacji Piotra Głowskiego. Otóż po wspomnianej konferencji prasowej na stronie www.pila.pl pojawił się komunikat „PRAWDZIWA informacja nt. „składowiska” odpadów w Pile”. Od dawna wiedziałem, że nasz guru ma patent na prawdę. A jak powszechnie wiadomo są trzy rodzaje prawdy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda. Jako, że miłościwie nam panujący, w swojej opinii, jest niezwykle biegły we wszystkim co robi, postanowiłem, że stworzę specjalnie dla niego osobną podkategorię tej ostatniej: PRAWDZIWA PRAWDA GŁOWSKIEGO. Co więcej można zmierzyć, ile procentowo jest PRAWDZIWEJ PRAWDY GŁOWSKIEGO w prawdzie. Konferencja prasowa, na której wylewał żale (i pomyje) trwała dokładnie 19 minut i 26 sekund. Z kolei skrót wideo z tej konferencji, który został zmontowany i opublikowany m.in. na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Piły, w mediach społecznościowych Miasta Piły oraz Rzecznika Prasowego trwa 7 minut i 36 sekund. Jak więc łatwo wyliczyć PRAWDZIWA PRAWDA GŁOWSKIEGO liczy sobie jakieś 38% prawdy. Cała reszta to banialuki opowiadane przez prezydenta, kręcenie i szukanie pięknych słów do gównianej sprawy. Tego jednak w materiale nie zobaczycie, bo minister propagandy i przyszły król wszechświata nie pozwolił, by 62% materiału, w którym kompromituje się ujrzało światło dzienne.

 

 

I na koniec, żeby nie było, że z naszym władcą jest tak źle, to w mojej opinii stan Piotra Głowskiego poprawia się. Jeszcze niedawno twierdził, że wygrał pewien proces sądowy. Teraz po cichutku przyznaje, że przegrał, ale tylko dlatego, że sąd stwierdził, że „polityk powinien mieć grubą skórę”. Co tam pozostałe kilka stron, które nie pozostawia suchej nitki na nim i zatrudnionym za okrągłą sumkę jego prawniku? W końcu PRAWDZIWA PRAWDA GŁOWSKIEGO zawsze jest warta więcej niż jakaś tam zwykła, pospolita prawda.

2 thoughts on “FELIETON: Prezydentura Głowskiego nadaje się tylko na wysypisko

  1. Najlepsze jest to jak posłuszne niczym piesek media przestawiły te sprawę. Mi żona pokazała co oni wypisują, a wiem od prezesa, że odpowiedzi na pisma nie ma i nie było. Podpisy będziemy zbierać nadal!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *