sobota, 13 lipca, 2024

Komunikacja miejska za darmo?

Wspólny kandydat pilskiej lewicy na prezydenta miasta obiecuje, że po wygraniu wyborów doprowadzi do wprowadzenia w życie darmowych przejazdów autobusami miejskimi. Czy pomysł ten miałby szansę sprawdzić się w Pile?

 

Jan Lus, który będzie jednym z pięciu kandydatów na stanowisko prezydenta miasta zapewnia, że jeśli wygra wybory, wówczas zrealizuje swój pomysł. Początkowo z darmowych przejazdów środkami komunikacji miejskiej mieliby korzystać uczniowie pilskich szkół. Pomysł na pewno ciekawy i godny rozważenia, ale Piła nie byłaby pierwszym miastem, które skorzystało z takiego rozwiązania. Doświadczenia polskie i światowe pokazują, że nie zawsze udaje się osiągnąć zamierzony cel, czyli zmniejszenie liczby samochodów na drogach, ograniczenie korków i ochronę środowiska.

 

– W Tallinie ilość pasażerów wzrosła o 1%, co nie wpłynęło na zmniejszenie ilości samochodów w mieście (stolica Estonii ma około 400 tys. mieszkańców). W belgijskim Hasselt (około 70 tys. mieszkańców) od 1997 roku był darmowy transport publiczny. Dziś znów wracają do płacenia za transport, bo miasta nie było na niego stać. W Nysie (45 tys.) badania wykazały, że w mieście porusza się o 80 samochodów mniej. W 62 tys. Żorach dopłata do komunikacji wzrosła z 2,5 mln do 3,5 mln złotych – wylicza Piotr Chamczyk, miłośnik kolei, żywo zainteresowany tematem transportu publicznego.

 

Inną kwestią, z którą musiałby uporać się Jan Lus, gdyby chciał wcielić swój plan w życie, byłyby finanse. Już teraz miasto dokłada rocznie kilka milionów złotych do działalności MZK. Zakład nie jest bowiem w stanie utrzymać się jedynie z dochodów jakie generuje sprzedaż biletów autobusowych czy miejsc reklamowych na jego pojazdach. Darmowa komunikacja miejska sprawiłaby, że koszty po stronie miasta byłyby jeszcze większe, a pieniędzy musielibyśmy szukać w innych kategoriach, jak np. inwestycje.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *