Nowy hit Dawida Podsiadło: „Hal, nie ma hal, nie ma hal”

W jednej ze swoich ostatnich hitowych piosenek Dawid Podsiadło śpiewał „Fal, nie ma fal, nie ma fal”. Przekładając to na warunki pilskie można powiedzieć, że „nie ma hal”. Doszło nawet do tego, że drużyna futsalu, która wciąż uczestniczy w rozgrywkach ligowych musiała trenować na świeżym powietrzu. 

O odkładaniu w nieskończoność budowy obiektów sportowych w Pile pisaliśmy już na naszych łamach w minionym tygodniu. Do tego dochodzą oczywiście obostrzenia związane z koronawirusem, które doprowadziły do zamknięcia hal sportowych, w tym tej przy ulicy Żeromskiego, z której na co dzień korzystają zawodnicy KS Futsal Piła. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że wciąż uczestniczą oni w rozgrywkach I Ligi Futsalu, w których do rozegrania pozostały jeszcze dwa mecze. Jeden z nich pilanie rozegrają na swoim parkiecie, na którym aktualnie nie mogą nawet trenować. 

-W poprzednim tygodniu z braku dostępności hali MOSIR Piła byliśmy zmuszeni odbyć trening „pod chmurką”. 1 Polska Liga Futsalu nie została zawieszona mimo panującej pandemii. Musimy trenować by walczyć o jak najwyższą pozycje w ligowej tabeli. Tylko jak wygrywać bez treningów na hali? – czytamy na profilu facebookowym pilskiego klubu. 

1 thought on “Nowy hit Dawida Podsiadło: „Hal, nie ma hal, nie ma hal”

  1. Ale nazwiska w języku polskim to się odmienia. Podsiadło – Podsiadły, tak jak Kościuszko – Kościuszki, Lato – Laty, itp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *