piątek, 19 lipca, 2024

Piła z zakazem wieszania plakatów wyborczych?

Gdynia, Biała Podlaska i Radom – to miasta, których władze zdecydowały się na wprowadzenie zakazu wieszania plakatów wyborczych. W Pile takich decyzji nie było, ale być może pojawią się już przed kolejnymi wyborami.

 

Zmiany umożliwiła przyjęta niedawno ustawa krajobrazowa daje każdej gminie możliwość decydowania o tym, w których miejscach będą pojawiać się reklamy. To pojęcie dotyczy oczywiście nie tylko reklam tworzonych przez przedsiębiorców czy instytucje, ale także chociażby plakatów, którymi w ostatnich tygodniach zasypali nas kandydaci na posłów i senatorów.

 

    Jest najwyższy czas coś z tym zrobić. Do tej pory nie mieliśmy ku temu narzędzi, które dała nam teraz ustawa krajobrazowa. Przykłady miast, które korzystały z takich rozwiązań pokazują jak ładnie można zmienić miasto, nie obniżając przy tym jakości informacji – twierdzi prezydent Piły Piotr Głowski, który zapowiada, że ograniczenia liczby miejsc oddanych w użytek kandydatom będą potężne. – Czas kampanii pokazuje, że to nie tylko jest oszpecenie miasta na jakiś czas, ale także w wielu wypadkach stworzenie realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa pieszych i ruchu drogowego.

 

Zmiany mogłyby zostać wprowadzone już w najbliższej kampanii, a więc przy okazji wyborów do Rady Miasta oraz…na prezydenta Piły w 2018 roku. Piotr Głowski będzie miał więc okazję do zastosowania swojego zakazu w praktyce i do ograniczenia liczby plakatów zarówno swoich, jak i konkurentów. Jak może więc wówczas wyglądać kampania?

 

    Wyobraźmy sobie sytuację, że zostaną wskazane tablice bardzo blisko lokali wyborczych. Tam pojawią się plakaty jednej wielkości, na których będą mogli prezentować się kandydaci, którzy oczywiście za nie zapłacą. Do tego nie potrzeba setki dodatkowych plakatów, które po prostu straszą – twierdzi Głowski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *