piątek, 14 czerwca, 2024

W Pile trudno o prawo jazdy (ANALIZA)

W żadnym innym ośrodku WORD w Wielkopolsce nie jest aż tak trudno zaliczyć egzamin praktyczny na prawo jazdy, co w Pile – wynika z analizy przygotowanej przez portalnaukijazdy.pl. Nasze miasto zajmuje również czwarte miejsce od końca pod względem zdawalności w całym kraju.

 

Portalnaukijazdy.pl przygotował zestawienie wszystkich polskich ośrodków ruchu drogowego za okres od 1 stycznia 2017 do 31 sierpnia 2017. Piła wypada w tym zestawieniu nadzwyczaj blado. Wprawdzie, jeśli brać pod uwagę tylko egzaminy teoretyczne, to nie jest jeszcze najgorzej, bo zajmujemy miejsce w środku stawki w województwie wielkopolskim, ale już egzaminy praktyczne to prawdziwa zmora przyszłych kierowców. Jak wynika z analizy, zalicza je tylko 27% wszystkich podchodzących do egzaminu. To najgorszy wynik w województwie wielkopolskim i czwarty z najgorszych w całym kraju. WORD Piła ma ponad dwukrotnie gorsze statystyki w tej kategorii niż jego odpowiednik z Ostrołęki, gdzie egzamin praktyczny zalicza 54,6% podchodzących do niego.

 

Egzamin teoretyczny (województwo wielkopolskie):

52,1% Poznań

52,0% Kalisz

50,6% Piła

49,5% Konin

42,9% Leszno

 

Egzamin praktyczny (województwo wielkopolskie):

36,9% Kalisz

35,9% Leszno

34,3% Konin

30,3% Poznań

27,0% Piła

 

Egzamin praktyczny (najniższe wyniki w kraju):

30,8% Bydgoszcz

30,6% Gorzów Wlkp.

30,3% Poznań

30,1% Elbląg

29,8% Gdańsk

29,2% Opole

29,1% Łódź (ul. Maratońska)

28,8% Gdynia

27,8% Bytom

27,6% Szczecin

27,6% Dąbrowa Górnicza

27,0% Piła

26,6% Katowice

25,3% Łódź (ul. Smutna)

23,1% Koszalin

31 thoughts on “W Pile trudno o prawo jazdy (ANALIZA)

  1. No też w ostatnim czasie można zauważyć dużo mniej jeżdżących kursantów z rejestracjami człuchowskimi, chojnickimi czy szczecineckimi. Wyraźnie mniej. Teraz wiem dlaczego!

    1. Chyba jednak nie wiesz. Powodem tego stanu rzeczy jest to, że w tym roku została otworzona filia zachodniopomorskiego WODR-u w Szczecinku. Stąd przyczyna braku elek z tymi rejestracjami. Oczywiście, nie mówię żebym za nimi tęsknił.

      1. Ja tez juz mam dosyc zdawania w Pile ile mozna. Za głupoty cie nie przepuszcza albo ma chumor albo nie ma. I nie wiesz czy masz sie do egzaminatora odezwac

  2. Od kwietnia br.uruchomiono ośrodek w Szczecinku(są przymiarki do otwarcia w Barwicach i Chojnicach) to wpłynęło na zmiejszenie liczby kursantów z innych regionów

    1. Jestem z Barwic i nie słyszałam żeby chciano tu otworzyć ośrodek. Z drugiej strony po co skoro w Szczecinku, 24 km od Barwic jest ośrodek.

      1. A mnie zawsze zastanawiało, czemu część kursantów z Barwic/Połczyna-Zdroju jeździło do Piły zamiast do Szczecinka na jazdy 🙂

  3. Piła to najgorszy ośrodek jaki jest możliwy ja i moi znajomi tam zdawali oczywiście ja się podałem ale oni poszli do Gorzowa i zdali za pierwszym razem jaki z tego morał że coś jest z egzaminami

  4. Zdawałam tam 10 razy ! Tak 10.i oblalam ze swojej winy 2 raz plac raz miasto.a reszta to m innymi macenie q głowie przez instruktora nie działające sprzęgło w aucie w mówienie wymuszenia – nic nigdzie nie jechalo
    W mówienie ze musnelam pacholek na fajce. ..a raz pretensje ze ręki do gorącego silnika nie włożyła. ..

  5. Jeszcze niedawno ludzie z kilkoma niezdanymi egzaminami przenosili się do Piły, tam ponoć łatwiej było. Znam sporo takich osób. Widać się pozmieniało

  6. Piła to jest tragedia mam znajomą która jeździła godzinę wracała do WORD widząc bajerki instruktor kazał jechać prosto męczył ją ponad godzinę aż urypał ja na byle czym takie sa tam ludzie że masakra ale co zrobić na czymś muszą zarobić!!!!!!!!!!!

  7. Sam zdałem za 1 razem, i większość moich znajomych zdawała w Pile i za 1 albo 2 razem zdali. Więc naprawdę nie wiem o co chodzi 🙂 Ja zdawałem 2 lata temu. Ale znajomi i teraz w tym roku i dla nich to nie problem, bardziej się teoretycznego bali 🙂
    Trzeba po prostu umieć jeździć. Jak ktoś umie jeździć to się uda. Nie powiem, trzeba się czasami przyzwyczaić do auta bo różnie jest, chyba każdemu jakoś tam zgasł bo brak wyczucia, ale później to już nie problem.

    Dzisiaj w drodze do pracy samochód egzaminacyjny prawie mi wyjechał przed maskę (powinien ustąpić). A wina spada na egzaminatorów 😀 śmieszne.

  8. Trzy kategorie już zaliczyłem, wszystkie za pierwszym razem;) myślę że tu nie chodzi o egzaminatorów tylko o lepszych lub gorszych kursantów; ) widocznie słabo u nas z nimi;)

    1. Ale przecież w większości winni są kursanci bo nie umieją jeździć. Ile razy albo jak przechodziłem przez pasy to się nie zatrzymywał, albo wymuszał jak jechałem na drodze gdzie powinien ustąpić 🙂 A wina spada na egzaminatorów bo to przecież jego wina, że zdający chce wymusić albo przejechać na czerwonym 🙂 Czy widziałem egzamin co wjechał w nie ten zjazd i pod prąd 🙂 Czy widziałem egzamin co wjechał w nie ten zjazd i pod prąd 🙂
      Przepraszam bardzo, ale jeżeli ktoś nie umie jeździć to prawka nie powinien dostać. Jak próbuje wymuszać pierwszeństwo.
      Tak samo jak się obwinia policjantów, że wystawiają mandaty, albo nauczycieli, że są złe oceny 🙂 Mandaty są bo Łamię się przepisy a złe oceny bo się nie uczymy, a jest wszystko zganiane na nauczyciela, policjanta i czy egzaminatora bo to on jest zły 😀
      To zdający odpowiada za to, a poza tym egzamin jest nagrywany można się odwołać. Kolega raz tak zrobił i egzaminator się rzeczywiście pomylił. A tutaj skoro nawet odwołanie nic nie dało u Państwa oznacza, że jednak sami zawaliliście.

  9. Tak naprawdę kłótnia jest o jedną osobę dziennie, która nie zdała miedzy Piłą a np. Poznaniem. Warto zajrzeć głębiej a nie tylko zdawkowy artykuł, który ma zaciekawić czytelników. Przy porównywalnej ilości osób egzaminowanych- Piła 5800 osób( 27% zdawalność) i Poznań 5800 osób (30,3%), różnica wynosi około 190 osób w ciągu 8 miesięcy. Jeżeli podzielimy to przez 8 miesięcy, to daje nam 24 osoby. Wordy pracują w miesiącu około 24 dni. Wniosek chyba jest oczywisty. Czy miasto Piła jest łatwiejsze do zdawania niż np. Poznań? Odpowiedź może być nie tak oczywista.

  10. Wiele słyszy się niezadowolenia z sytemu szkolenia i egzaminowania kierowców. Z każdej strony słychać zarzuty, że szkoły jazdy nie uczą jeździć, a zdać egzamin. Nie są to zarzuty pozbawiony racji i pewnie coś w tym jest i wina rzeczywiście leży po stronie dosyć sztywnych ram, których trzymać muszą się egzaminatorzy. I niestety bywa tak, że dobrze wyszkolony kandydat na kierowcę, posiadający smykałkę do prowadzenia pojazdu, przez nierzadko jeden – z naszego, kierowców, punktu widzenia – błąd kończą egzamin z wynikiem negatywnym i na koniec słyszą, że jeżdżą bardzo dobrze, i zdałyby, gdyby nie ta sztywna instrukcja egzaminowania, punkt po punkcie realizowana przez egzaminatora. Wraz z listą błędów eliminujących kandydata.

    Warto jednak przypomnieć, dlaczego zasady egzaminowania zaostrzono.
    Podwaliny tak sztywnych ram oceny kandydatów na kierowców leżały przede wszystkim w ukróceniu zapędów korupcyjnych i swoistego „widzimisię”. Wprowadzono wówczas jasno określone instrukcje, filmowanie egzaminów, nagrywanie dźwięku. Przed tym „usztywnieniem” zasad też były zarzuty: że brak jasno określonych zasad i egzekucji tych zasad od egzaminatora skutkuje tym, że jak egzaminator „coś se wymyśli” to zawsze obleje, jeśli tylko będzie chciał. Zatem: i tak źle, i tak niedobrze.

  11. Slyszalam ze jest trudno choć sama zdałam za pierwszym razem …. faktem jest ze wielu moich znajomych zdało za 3-4 razem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *