wtorek, 18 czerwca, 2024

Zobacz, jak zarabiają władze Piły

Piotr Głowski z majątkiem 2,5 mln zł, Beata Dudzińska bez oszczędności i z kredytem na ćwierć miliona oraz Krzysztof Szewc bez nieruchomości, ale za to z autem wartym ok. 80 tys. zł. Ubiegłoroczne oświadczenia majątkowe najważniejszych osób w Pile jak zwykle prezentują się bardzo ciekawie. 

 

Wszystkie dane pochodzą z corocznych oświadczeń majątkowych, które mają obowiązek składać samorządowcy. W poszczególnych kategoriach pod uwagę brane są ruchomości i nieruchomości, których prezydent i jego zastępcy byli w 2015 roku właścicielami lub współwłaścicielami.

 

głowski

PIOTR GŁOWSKI

Oszczędności: 160 000 zł

Papiery wartościowe: 0 zł

Nieruchomości: 1 900 000 zł

Roczne dochody: 201 000 zł

Pojazdy: ok. 300 000 zł

Kredyty: 0 zł

Łącznie: 2 560 000 zł

 

dudzińska

BEATA DUDZIŃSKA

Oszczędności: 0 zł

Papiery wartościowe: 0 zł

Nieruchomości: ok. 485 000 zł

Roczne dochody: 191 000 zł

Pojazdy: 30 000 zł

Kredyty: 238 000 zł

Łącznie: 468 000 zł

 

szewc

KRZYSZTOF SZEWC

Oszczędności: 42 000 zł

Papiery wartościowe: 0 zł

Nieruchomości: 0 zł

Roczne dochody: 235 000 zł

Pojazdy: 80 000 zł

Kredyty: 53 000 zł

Łącznie: 304 000 zł

23 thoughts on “Zobacz, jak zarabiają władze Piły

  1. Przeczytałem raz, przeczytałem drugi i nadal nie wiem, co w tym takiego „bardzo ciekawego”…

    1. A no faktycznie nic ciekawego… np. dochód Szewca 235 tys. czyli miesięcznie ok. 19-20.000 (zapewne z ciężkiej, mozolnej, wyczerpującej i jeszcze w warunkach szkodliwych pracy, i na nockach, w czterobrygadówce, świątek, piątek i niedziela…) przy moich 1,7tys. a w porywach 2tys. z nadgodzinami (z lekkiej, oczywiście mało odpowiedzialnej, od 7.30 do 15.30, od pon. do pt. pracy pod krawatem….), nieco niższe dochody dwójki pozostałych równie ciężko zarabiane w pocie czoła,mająteczek najwyższego na 2 bańki (no może ojcowizna to nie czepiam się tak mocno, ale na dwa melony) plus auta na 300.000… Nie no naprawdę nic takiego. Jest ok! Nie widzimy, nie słyszymy, nie czepiamy się…Przecież to normalka. Tylko ja już nie wiem o co chodzi, jakiś matrix, czas się zatrzymał dla niektórych czy jak, bo władze operują liczbami (głównie zerami) tak jakby przed denominacją złotego a reszta (w tym i ja) po denominacji?

      1. Tak mało zarabiasz bo nie chciało Ci sie uczyć, wyjechać za granicę, wykazać sie czymkolwiek. Nie zazdrość tylko znacznij działać

        1. Wyobraź sobie głupia kobieto, że uczyłem się ile potrzeba i wystarczająco. Za granicą również bywałem i nie na wycieczce tylko w pracy. W każdej pracy tu w Polsce potrafię się wykazać i nie, jak piszesz czymkolwiek tylko czymś więcej, ale co z tego jak nie mam pleców, które niestety do tej pory są niezbędne u nas. Oczywiście są wyjątki, ale to trzeba być naprawdę kimś dobrym w jakiejś dziedzinie aby nie korzystać ze znajomości czy to rodzinnych, czy partyjnych itd. Myśl, że np. Pan Szewc nie jest jakoś wybitnie uzdolniony żeby „przytulać” 20 tys. miesięcznie i sądzę, że za granicą nie musiał pracować, języka obcego dobrze też myślę, że nie zna perfekt. Więc co się składa na te dochody hm? Wykazanie się czymkolwiek? Chyba tylko tym że ma się emeryturę resortową i przynależnością partyjną. Przepraszam za określenie „głupia kobieto”, ale jeśli ktoś uważa, że aby godnie, na jakimś przyzwoitym poziomie żyć w swoim kraju to trzeba wyjechać za granicę, być wybitnym specjalistą w jakiejś dziedzinie, dyrektorem, prezesem czy pseudo biznesmenem (jak to u nas najczęściej bywa), albo kończyć edukację na poziomie co najmniej inżyniera a bez tego to jest się nikim i zarabia jałmużnę to wybacz, ale inaczej się nie da ocenić takiego podejścia do tematu bo w między wierszami widać Twój szacunek do sprzątaczek, ochraniarzy, sprzedawców, kasjerów, kierowców, pielęgniarek, pracowników produkcji, barmanów, pracowników produkcji w zakładach przemysłowych, spożywczych itd….

  2. Ps. i nie każdy może być pilotem, prezesem, biznesmenem, lekarzem czy komendantem tudzież, prezydentem nieprawdaż? Nie mówię już o znajomościach, ale o zwykłych predyspozycjach do wykonywania pewnych zawodów czy pełnienia funkcji. Podobnie z językami czy emigracją. Nie każdemu odpowiada życie na emigracji i dobrze się tam nie czuje więc chyba z niewielu piecyków chlebuś jadłaś, że takie propeowskie bzdury wypisujesz bo w myśl ich doktryny powszechnie obowiązującej i stosowanej my (tzn. oni) zarabiamy bez względu na wykształcenie, umiejętności a reszta mimo, że właśnie wykazuje się w swojej pracy sumiennością, odpowiedzialnością, wręcz całkowitym oddaniem dla roboty niech tyra za 5 czy 7 na godzinę i będzie git!

    1. Nie musisz mnie przepraszać za swoje epitety, są dla mnie zupełnie pozbawione znaczenia. Ot, taki przywilej anonimowości w przestrzeni internetowej – zazwyczaj słabo skorelowany z odwagą w życiu codziennym.
      Tak się składa, że od lat zajmuje się rekrutacją i to głównie na terenie Piły.
      I niestety prawda jest brutalna: nie tylko brakuje pracy dla osób słabo wykwalifikowanych – brakuje także osób posiadających jakiekolwiek kwalifikacje. Nigdy nie oferowałam pracy za pensję minimalną, zazwyczaj były to oferty z wynagrodzeniem na poziomie średniej krajowej.
      A praca nie zawsze wymagała specjalistycznego, kierunkowego wykształcenia.
      Niestety, w Pile znalezienie pracownika władającego językiem angielskim w stopniu umożliwiającym swobodną komunikację, naprawdę potrafiącego pisać i redagować treści i kulturalnego (to chyba widzisz u siebie- tak a’propo „głupiej kobiety”) graniczy z cudem.
      A czasami z wypowiedziami kandydatów a którymi miałam do czynienia spotykam gdzieś na forach internetowych. I uwierz mi- jeżeli coś Ci nie wychodzi zacznij od siebie, prez. Szew niczego Ci nie zabrał.

      1. Podpisuję się obiema rękami. Też zajmowałem się rekrutacją i moje spostrzeżenia są identyczne. Rady dla egona i jemu podobnych lepiej bym nie ujął.

    2. Nie musisz mnie przepraszać za swoje epitety, są dla mnie zupełnie pozbawione znaczenia. Ot, taki przywilej anonimowości w przestrzeni internetowej – zazwyczaj słabo skorelowany z odwagą w życiu codziennym.
      Tak się składa, że od lat zajmuje się rekrutacją i to głównie na terenie Piły.
      I niestety prawda jest brutalna: nie tylko brakuje pracy dla osób słabo wykwalifikowanych – brakuje także osób posiadających jakiekolwiek kwalifikacje. Nigdy nie oferowałam pracy za pensję minimalną, zazwyczaj były to oferty z wynagrodzeniem na poziomie średniej krajowej.
      A praca nie zawsze wymagała specjalistycznego, kierunkowego wykształcenia.
      Niestety, w Pile znalezienie pracownika władającego językiem angielskim w stopniu umożliwiającym swobodną komunikację, naprawdę potrafiącego pisać i redagować treści i kulturalnego (to chyba widzisz u siebie- tak a’propo „głupiej kobiety”) graniczy z cudem.
      A czasami z wypowiedziami kandydatów a którymi miałam do czynienia spotykam gdzieś na forach internetowych. I uwierz mi- jeżeli coś Ci nie wychodzi zacznij od siebie, prez. Szew może niewiele Ci dał- ale też raczej niczego nie zabrał.

      1. Kobieto, „Prezydent Szewc”, gdyby przyszedł do Ciebie na rozmowę kwalifikacyjną i powiedział, że chce zarabiać 20tys. czyli tyle ile teraz to powiedziałabyś ok, na początek sprawdźmy pana angielski…
        niestety, ale Szewc po tym pytaniu musiałby wyjść…
        Pytanie czy jest wart tych 20tys. z tego co piszesz nie jest wart nawet średniej krajowej.

  3. dotyczy tylko, albo, aż P. Magdo…
    brać w cudzysłów lub przepraszać szarą próżność mało inteligentną wypowiedź ,,kobiety”…
    Skromnie jeszcze ujęte 😉

    1. Konstytucja te jej wypowiedzi, bo raczej nie jest to zdanie jest dla mnie zupełnie niezrozumiała. Mam nadzieję, że byłaś pijana jak to popełniłaś bo nie wierze, że mozna sie wypowiadać nie znając języka, którego usiłuje sie używać.

    2. Myślałem sobie… A za bardzo po kobiecie chyba pojechałem… A jednak nie! Naprawdę jakiś ewenement z tą Twoją rekrutacją. Wyobrażam sobie co to za super propozycja, że trzeba znać komunikatywnie angielski, redagować teksty z pensją na poziomie średniej krajowej skoro brak chętnych. Ty nadal nie kminisz w czym rzecz. A masz może ofertę zatrudnienia dla murarza czy stolarza albo sprzedawcy za nawet trochę mniej niż ta średnia krajowa ze względu na brak znajomości języka i przy nominale godzin? Nie dla mnie bo nie jestem murarzem, ale zapewne nie opędzisz się od chętnych. A co do Prezydenta Szewca to się zgadzam, że nic mi nie dał i nic nie zabrał czyli można by powiedzieć, iż jest niepotrzebny, ale oczywiście jest to bzdura bo istnieje taka funkcja w UM więc ktoś ją musi pełnić tylko dlaczego za takie niemałe pieniądze? A za ową średnią krajową albo trochę większą to nie można już pracować tym bardziej, że to przecież służba dla pewnej społeczności? Po drugie, nic mi ten pan nie daje, ale to m.in. ja „zrzucam” się na tego pana dochody. Reasumując cały czas próbuję dać do zrozumienia Tobie i autorowi wcześniejszego wpisu, że jest to jednak co najmniej mówiąc dziwne posiadać takie dochody i majątki ze służebnej pracy dla społeczeństwa, ale dla pewnej grupy ludzi to normalne jednak dla większości nie.

      1. Widzisz, tacy ludzie jak Ty po prostu nigdy nie zarabiają dużo, jeżeli w ogóle zdecydują się pracować. To podejście „głupia kobieta”, „hue, hue a co to za praca z tym angielskim, ale ściema „, „czemu ten Szewc nic mi nie da?, tylko na Kaczyńskiego z jego 500 + można liczyć ” uniemożliwia Ci dojście do czegokolwiek w życiu.
        Nie tylko piloci, architekci i lekarze potrafią żyć godnie i się utrzymać na odpowiedniej stopie życiowej.
        Tak się składa, że z tym stolarzem trafiłeś jak kulą w płot- aktualnie szukam kogoś kto NAM stworzy meble do pokoju na poddaszu, odnowi schody w domu i zrobi kilka innych drobnych rzeczy. Wiesz jak jest trudno znaleźć kogoś kto ma wolne terminy?
        Zapytaj się koleżanek, o ile je posiadasz, jak trudno jest dostać się do dobrej fryzjerki czy kosmetyczki? Czy jest ktokolwiek kto zna się na swojej robicie i przyjmie Cie z dnia na dzień w tym mieście?
        A potem pogadaj z właścicielami firmy transportowych i zapytaj czy nie potrzebowaliby kierowcy C+E? Idę o zakład, że każdy Ci powie, że chętnie przyjmie i zaoferuje wypłatę znacznie powyżej średniej krajowej.
        Ale no niestety to trzeba chcieć, jeżeli nie masz głowy do nauki musisz nie bać się ciężkiej pracy, a nie oczekiwać tysięcy złoty za nic i psioczyć, że Prezydent miasta nie zarabia minimalnej krajowej.

        1. Rozbrajasz mnie kobieto. Zajmujesz się rekrutacją a tak mało wiesz o rynku pracy. Co do Twej propozycji pogadania z właścicielami firm transportowych to mogę dać Ci wiele przykładów z prawdziwego życia bo mam z tą tematyką styczność a swego czasu miałem sporo do czynienia: Nie powiem, że większość lecz prawie każdy pracodawca (mówimy tu w kraju) zaproponuje takiemu kierowcy CE no tak w przedziale 4-5 tys. netto. Super!!! Tylko czy wiesz jakie składniki wchodzą w skład tej pensji? Otóż podstawa w kwocie najniższego wynagrodzenia + ok 30 groszy od przejechanego kilometra, czasem 26 a czasem 33 gr. (bo dniówki mało kto płaci) Tak więc trochę tych kilometrów trzeba tym zestawem łupnąć, a nie jest to tylko sama jazda bo jest w okół tego i sporo roboty papierkowej, za i rozładunki, dbanie o sprzęt itd itd czego jak nie dopilnujesz to z tej wypłaty może Ci zostać bardzo mało także sporo tej pracy trzeba poświęcić czasu i zaangażowania. I wyobraź sobie, że taki kierowca dostaje około te 1300 netto (czasem gdzieś w jakiejś firmie 1.800)na konto a resztę czyli powiedzmy te 3.000 w kopercie bo przecież nie naliczy mu wynagrodzenia 6000 brutto. Czasem płacą prócz minimalnej faktycznie dietę 40, 42 e na dzień co jest trochę lepsze, ale jak widzisz to są zagrywki bo chyba wiesz, że to nie wchodzi do dochodów bo to dieta tak więc i na emeryturę nic nie idzie poza najniższym, a w przypadku chorobowego też dostanie jałmużnę a Ty uważasz, że jest dobrze, że można zarobić? Tylko pytam jakim kosztem?! Otóż kosztem zdrowia (nie wiem czy wiesz jakie choroby towarzyszą zawodowym kierowcom, ale nie będę Ci tłumaczył), często rodziny, gdzie towarzyszy cholerny stres, gdzie zawsze musisz być na pełnych obrotach w pracy (nie ma, że odpuścisz, odłożysz na potem), pod presją pracodawcy, presją czasu, pod czekającymi na jakikolwiek twój błąd ITD i Policją, gdzie na bieżąco musisz być z przepisami z zakresu transportu drogowego a jest ich sporo, gdzie nie wypoczywasz jak się należy bo w czasie pausy musisz ładować auto. Niby nikt ci nie karze tak robić, ale spróbuj robić zgodnie z przepisami to nie zarobisz tych 4-5 tylko 3 tysiące. A i dużo kierowców potrafi się porozumieć w obcych językach tak więc widzisz, że mimo dużego zaangażowania w tę pracę, wysiłku, poświęcenia, 3-4 tygodniowego pobytu poza domem, odpowiedzialności za sporej wartości sprzęt, towar i ludzi (tu można dorzucić kierowców autobusów, którym tak samo się płaci) płaca nie dość, że nie jest adekwatna to jeszcze taki kierowca jest kantowany na jej składnikach. Wniosek? Podałaś kiepski przykład twierdząc, że można dobrze zarobić (przypominam 1850 brutto) bo reszta nie jest dochodem tylko dietą wykazywaną przez pracodawcę. A skąd wiesz, że mi się nie chciało uczyć? Znów powtarzany przez Ciebie prostacki argument. Tylko jeśli ktoś używa takiego argumentu to śmiem twierdzić, że zapewne jest wykształcony. Tylko proszę kobieto nie myl wykształcenia z inteligencją! Ja od Szewca jak i od Kaczyńskiego nic nie chcę? Pisałem coś o tym? Stwierdzałem tylko kim trzeba być żeby tyle zarabiać i czy to jest fair w stosunku do ludzi pracy! Z tym stolarzem to jednak chyba trafiłem. Pisałem, że taki stolarz, kierowca też jest specjalistą w swej dziedzinie. Nie mówiłem tu o właścicielu z-du stolarskiego czy kierowcy będącym szefem firmy transportowej. Piszę Ci o pracownikach wykwalifikowanych, którzy mało zarabiają i o mniej lub całkiem niewykwalifikowanych, którzy podobnie zarabiają lub mniej od wykwalifikowanych. Czy Ty potrafisz to zrozumieć w końcu bo tłumaczyć jak krowie na rowie a ta swoje ryczy. A co do mnie to dzięki takim „elitom”, które rządziły nami dotąd niestety nie mogłem zarobić więcej choć chciałem i próbowałem lecz niestety nie było mi dane mieć bogatych rodziców, znajomych na posadach. Cholerka mogłem zrobić doktorat pewnie dobrze bym zarabiał, albo siedzieć za granicą na stałe. Szkoda, że nie należę do tych „elit” w żaden z wymienionych sposobów, ale cieszę się, że mam własne zdanie i nie sprzedam się za kilka srebrników. Ty zaś „mądra” kobieto zapewne dużo zarabiasz, z czego się cieszę bo pewnie dużo się uczyłaś i potrafisz się czymś się wykazać, to proszę Cię nie rób z siebie „dziada” i do tych mebli, schodów i czegoś tam jeszcze zamów sobie firmę stolarską z prawdziwego zdarzenia, a nie stolarza – przysłowiowego pana Kazia, który zrobi to po godzinach, albo za pół darmo bo wtedy terminy są baaaardzo ale to baaaardzo odległe. Zamów konkretną firmę. Myślę, że termin będzie w miarę szybki i na fakturę jak się należy, z gwarancją, przyjadą specjaliści z prawdziwego zdarzenia stolarze, z odpowiednim sprzętem, ale Ty pewnie nie jesteś z takich żeby komuś uczciwie zapłacić mimo, że dobrze zarabiasz. Po prostu kombinujesz na kim tu przyciąć.

      2. Dlaczego prezydent i wiceprezydenci zarabiają tyle a nie mniej – odpowiedź jest prosta. Bo za mniej trudno byłoby znaleźć kompetentne, zaangażowane osoby na to stanowisko. Tyle i więcej, a czasem dużo więcej, zarabiają dobrzy menedżerowie.
        A wszystkim pokroju egona, którym wydaje się, że praca w zarządzie miasta jest łatwa, lekka i każdy mógłby ją wykonywać powiem tak: podejdźcie do konkursów, weźcie udział w rekrutacji i pokażcie na co was stać zamiast siać zawiść i zionąć jadem na forach internetowych.

        1. Wojtek, następny rekrutujący… hmm.. jakiś dziwny traf, może chłopak czy mąż Magdy, ale niech będzie. Powiadasz stanąć do konkursów? Prezydent i jego zastępcy też? Sekretarz i Skarbnik też? O czym Ty piszesz człowieku? I od kiedy Urząd Miasta ma zarząd? A jeśli masz na myśli kadrę niższego i wyższego szczebla w samorządzie to i owszem staje się do konkursów chcąc dostać etat i tam trzeba, a przynajmniej powinno wykazać się tym czymś oprócz wymaganego wykształcenia czy doświadczenia. A co do Twojego stwierdzenia, że za mniej byłoby trudno znaleźć kompetentne i zaangażowane osoby na owe stanowisko to je obalam bez żadnego „ale”. Możesz być pewny, że za mniejsze uposażenia wielu tak samo a może i lepiej piastowało by takie stanowiska. Przecież mamy wykształconych, nawet bardziej kierunkowo ludzi, którzy chętnie by stanęli do takiego konkursu na prezydenta miasta, ale cóż.. na razie nie wybieramy prezydenta miasta w drodze konkursu tylko w wyborach, po linii partyjnej. A tym swoim myśleniem reprezentujesz ten pokrój ludzi, którzy twierdzą, że każda władza czy każdy prezes spółki skarbu państwa itd może kroić nieprzyzwoitą siekę rzędu kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie i uważają, że tak musi być, że są nie do zastąpienia i basta! A wiesz, że w takim urzędzie miasta szeregowi pracownicy bardzo i to bardzo odbiegają od zarobków „najwyższych” a przecież uczyli się (tu przytyk do Magdy z poprzednich wypowiedzi) i nawet wykazują się bardzo dużym zaangażowaniem w swej pracy co składa się na całość funkcjonowania urzędu „dyrygowanego” przez prezydenta i jego zastępców. Tak więc prezydenci i inni włodarze nie są nie do zastąpienia bo kim byłby własnie dyrektor bez orkiestry albo dowódca jednostki bez żołnierzy? Wiesz czym czy nie bardzo? NIKIM!

          1. No widzisz,Ty dalej swoje- chora głowa.
            Magda i Wojtek się znają – to małżeństwo!
            Magda gdy weźmie stolarza nie zapłaci mu uczciwe!
            Człowieku weź się opanuj po naprawdę to co piszesz nie świadczy dobrze o Twojej kondycji psychicznej.
            Co do kierowców C+E doskonale się orientuje jakie jest ich wynagrodzenie. Jeżeli masz zastrzeżenia co do diet, ryczałtów za nocleg w kabinie czy innych dodatków proszę o uwagi do legislatora- przedsiębiorcy prowadzący firmy transportowe raczej ich nie wymyślają.

            1. Ty to musisz być jednak tępa dzida, a na początku w cale tak tak nie sądziłem lecz z czasem się przekonałem. Już nie powiem głupia, ale pusta kobieto, bo to określenie widać bardziej jest adekwatne, nie irytuj się aż tak bo złość piękności szkodzi a raczej nie masz czym szastać skoro potrzebujesz wizyt u dobrej kosmetyczki i fryzjerki. Piękna kobieta wygląda ładnie bez drogich (bo jak drogie to też raczej dobre, choć też nie zawsze to się sprawdza) zabiegów kosmetycznych i nawet z nieładem na głowie (nie w głowie). Zobacz też, że będąc w takich nerwach sporo byków strzelasz. Poza tym nie przypisuj sobie wyższości, że doskonale się orientujesz w zarobkach kierowców bo i tyle to się orientuje każdy średnio rozwinięty głupek, ale za to nie znasz specyfiki tej pracy i poszczególnych składników ich wynagradzania przez tzw. dziadtransów. Znasz to określenie? Nie, no bo skąd? O tym w tvn przecież nie mówią! Poczytaj sobie zatem chociaż jakieś forum np. etransport a się dowiesz, bo z realnego życia mało wiesz i to już któryś raz dajesz tego dowód. Co do wskazówki, że odnośnie uwag dotyczących diet, ryczałtów itp mam się zwrócić do legislatora (ło matko co za wyszukane słowo, ale nie wysilaj się aż tak bo ja i tak w pierwszej chwili skojarzyłem, że do introligatora haha)) to już Ci spieszę z wyjaśnieniem, tylko czytaj uważnie i choć próbuj zrozumieć bo ostatni raz Ci objaśniam, że i owszem przedsiębiorcy prowadzący firmy transportowe nie wymyślają tychże przepisów, ale za to skutecznie, na niekorzyść pracownika je omijają, płacąc im od kilometra czy % frachtu, którego wartości i tak kierowca nie zna. Legalnie wykazują tylko podstawę a resztę wiadomo jak. Możesz być pewna też, że takie uwagi jak moje docierają do tych legislatorów i oni bardzo dobrze o tym wiedzą tylko czemu nie reagują? Pomyśl! (i znów będzie ciężko). Część tych Twoich legislatorów ma dużo wspólnego z transportem więc nie spieszno im z uregulowaniem tego problemu bo to działa na korzyść właścicieli firm transportowych a jednocześnie ich samych bo albo mają, jak już powiedziałem, dużo wspólnego w takich firmach czyli jakieś udziały bądź sami są właścicielami taki firm. Nie znasz takich legislatorów? To popytaj, poszukaj bo ja znam. Wyobraź sobie, że ta grupa zawodowa nawet nie jest w stanie się skrzyknąć i zaprotestować a dlaczego bo właśnie muszą ciężko zapierdzielać (tu urlopy w razie potrzeby są rzadkością) i nie pracują w sztywnych ramach godzinowych. Udało by się może wstrzelić z protestem kilkuset kierowców np. podczas 45cio godzinnej pauzy, ale co z tego jak w tym czasie jeden jest w PL drugi w Niemczech, trzeci na wyspach, czwarty we Włoszech a piąty za wschodnią granicą. Nawet widzisz pod tym względem mają przerąbane. Kiedyś, jeden z kierowców, w pojedynkę zaprotestował bodajże na jednym z rond warszawskich i trochę za to zapłacił. Coś jeszcze Ci przybliżyć bo widzę kogo bronisz i w jakim świecie żyjesz, więc bujaj dalej w obłokach i przyswajaj wiedzę jak ten wzorowy leming bo widać od początku jakiej opcji politycznej bronisz tak zaciekle, razem z wtórnikiem Wojtkiem, zapomniałaś tylko, oprócz argumentów takich jak Kaczyński i 500 +, dodać jeszcze coś o Rydzyku, katolikach… a i patologii bo to jedyne w kółko powtarzane argumenty wyznawców PO… Kończąc już żegnam się dobrze znaną maksymą: nie dyskutuj z głupkami, bo najpierw cię sprowadzą do swojego poziomu a potem pokonają doświadczeniem. Biorąc ją sobie do serca Magdo nie dam się sprowadzić do Twojego poziomu a tym samym abyś mnie pokonała doświadczeniem. Jeszcze raz żegnam i życzę wszystkiego dobrego.

              1. Bardzo dobra decyzja z Twojej strony dotycząca zakończenia tej wymiany zdań, ponieważ niejaka Magda (nie byłbym zdziwiony, gdyby Wojtek to była ta sama osoba) zawsze bardzo angażuje się w dyskusję, kiedy tylko ktoś ośmieli się skrytykować władze miasta. I to obojętnie w jakiej dziedzinie, ona zawsze jest specjalistką, a jednocześnie trudno znaleźć bardziej demagogiczne, oderwane od życia i płytkie wypowiedzi. Osobiście podpisuję się obiema rękami pod Twoimi wypowiedziami. Na początku też próbowałem dyskutować z tą panią (?) ale dość szybko przekonałem się, że jest to bezcelowe. Osobiście obstawiam, że jest to pracownik wydziału propagandy UM (że takiego nie ma? może formalnie nie, ale faktycznie …), który w ramach obowiązków służbowych ma zwalczać głosy nieprzychylne i dbać o dobry wizerunek. Lubię czytać dyskusje z udziałem Magdy, bo wprawiają mnie w świetny nastrój kiedy widzę jak ci „specjaliści” od wszystkiego miotają się i plączą w argumentach. Tym razem do łez rozbawiła mnie wypowiedź Wojtka o kompetencji i zaangażowaniu prezydenta i wiceprezydentów i porównanie ich do dobrych menadżerów. Mistrzostwo świata.

  4. Wypowiedzi Egona są słuszne.
    Poza tym jak masz znajomego w UM to zawsze stworzy się dla Ciebie jakiś etat. Tam nie potrzebujesz wiedzy jak masz plecy. Już często na tym portalu była o tym mowa i przykłady.

    Cytat z wypowiedzi idealnie odwzorowuje dlaczego warto kończyć dyskusję z pewnymi ludźmi. Nie dysponują merytorycznymi wnikliwymi argumentami tylko ogólnikami sprowadzając rozmowę w stronę obrażania. Tak działa, KOD, PO, Nowoczesna. Dlatego ten cytat jest dobrym podsumowaniem:
    „Coś jeszcze Ci przybliżyć bo widzę kogo bronisz i w jakim świecie żyjesz, więc bujaj dalej w obłokach i przyswajaj wiedzę jak ten wzorowy leming bo widać od początku jakiej opcji politycznej bronisz tak zaciekle, razem z wtórnikiem Wojtkiem, zapomniałaś tylko, oprócz argumentów takich jak Kaczyński i 500 +, dodać jeszcze coś o Rydzyku, katolikach… a i patologii bo to jedyne w kółko powtarzane argumenty wyznawców PO”

    Dodałbym jeszcze do tego, że wyznawcy PO promują gejów, a wartością rodzinnym można podziękować, wykonują każde polecenie Merkel, która przygarnęła Tuska w Brukseli (oczywiście pani od rekrutacji powie, że miał umiejętności… tak zacznijmy od j. angielskiego…). Chcą przyjmować imigrantów, ludzi którzy się nie asymilują, niszczą naszą kulturę i po prostu nas mordują. Ale WY jak idioci powtarzacie tolerancja! Wy chyba nie byliście w krajach arabskich i nie wiecie jakie tam jest bogactwo. Przecież oni śpią na ropie. Ale nie cała patologia arabska kieruje się na Europę. Zobaczycie na TVN umiejętne wycięte obrazki kobiety z dzieckiem, a 80% chłopa to młodzi mężczyźni którzy uciekają przed wojną???? Taaaaa a gdzie ich kobiety, matki, córki!!!!!

    Panie Prezydencie powiedział pan mądre słowa, jeszcze zanim PO zaczęła słuchać się Niemiec i jak pies wykonywać każde polecenie, ale dziś byłby Pan stłamszony i zaszczekany przez swoich „kolegów” za to:

    https://youtu.be/_Q58pV2g-9Q?t=50s

    Więc chyba przyznacie, że lemingi tak już mają.

  5. Ale jazda: najpierw wyrok-wypowiedzi egona są słuszne. A potem jeszcze lepiej KOD, uchodźcy, geje i zakłamanie TVN. A to wszystko jest mniej strawne niż bigos w przydrożnym barze. Wypowiedzi Egona dostarczają mi duzo uciechy – już sie dowiedziałam, że jestem żoną Wojtka, nie zapłacę stolarzowi, oszukuje swoich pracownikow, a teraz jeszcze, że jestem brzydka bo poruszyłam temat oblegania fryzjerek i kosmetyczek . Ech Pilanie, Wy sie nigdy nie zmienicie

    1. Ach to tylko ty nie potrafisz rozmawiać na argumenty, w twoich wypowiedziach nie było żadnych faktów, ani rzetelności.

  6. Pan Szewc ma takie dochody bo milicyjna emerytura niemała. Co tam kompetencje, ważne by dobrze się czuć. Tylko dlaczego w części „nieruchomości” ma 0? Jako głowa rodziny mieszka u kogoś, a nie u siebie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *