wtorek, 18 czerwca, 2024

Linia na Płotki bez większej liczby autobusów

Nie będzie większej liczby autobusów jadących z Piły do ośrodka Płotki. Rozważona zostanie tymczasem propozycja zmiany trasy, tak by pojazdy jeździły przez ulicę Łączną i Śniadeckich, choć władze nie zadeklarowały się jeszcze w tej sprawie, dodatkowo podkreślając, że zmiana będzie kosztować…200 złotych miesięcznie.

 

Radna Karpińska zwróciła się z prośbą do władz miejskich w związku z rozpoczęciem sezonu kąpielowego oraz startującym 1 lipca połączeniem autobusowym nad jezioro Płocie. Jej zdaniem kursów powinno być zdecydowanie więcej.

 

– W minionym roku autobus jeździł bardzo rzadko, bo trzy razy dziennie, co było bardzo uciążliwe dla niezmotoryzowanych mieszkańców, zwłaszcza przy załamaniu pogody. Gdy zaczął padać deszcz lub była burza, nie było czym wrócić znad jeziora – podnosi.

 

Władze miejskie nie widzą jednak możliwości zwiększenia częstotliwości kursowania autobusów linii P.

 

– Liczba osób dojeżdżających dziennie nad jezioro Płotki w dni słoneczne to średnio 150-200 – zauważa wiceprezydent Krzysztof Szewc. – W dniu upalne, zwłaszcza w dni wolne od pracy uruchamiamy dodatkowe, wspomagające autobusy, a bezpośredni kontakt kierowcy z dyspozytorem przyspiesza podjęcie decyzji i skraca czas oczekiwania na autobus.

 

Większa liczba pojazdów na Płotki to nie jedyny wniosek radnej Karpińskiej. Zwróciła się ona również o korektę obecnej trasy, tak by autobusy nie jechały przez Powstańców Wielkopolskich w stronę Tarczy, a skręcały na Łączną i dalej przez Śniadeckich oraz Philipsa wracały na swoją trasę.

 

– Byłoby to dużo wygodniejsze dla mieszkańców ulicy Śniadeckich oraz Królowej Jadwigi, zwłaszcza dla matek z małymi dziećmi i ludzi starszych, którzy muszą pieszo dojść do przystanku przy Powstańców Wielkopolskich lub przesiadać się ponosząc dodatkowe koszty – informuje radna.

 

Tu władze przyznają, że zmiana jest możliwa, ale na uzyskanie nowego zezwolenia czeka się standardowo od jednego do półtora miesiąca, co sprawia, że wprowadzenie korekt już w tym sezonie jest mało realne. Dodatkowo wskazują na wyższe koszty obsługi linii.

 

– Jednorazowy koszt wydania zezwolenia to 500 złotych. Dodatkowe kilometry to z kolei 200 złotych miesięcznie – wylicza Szewc, który na razie nie deklaruje wprowadzenia korekt, choć i ich nie wyklucza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *